Pokłady


Gry komputerowe

Gry towarzyskie

Kultura


TESGIR
Najlepsze miejsce
dla fanów fantastyki

T E S G I R
N a j l e p s z e m i e j s c e d l a f a n ó w f a n t a s t y k i

TOP7 moich ulubionych cosplayerek


Dodał dnia 08.03.2020 do Fandom. Brak komentarzy.

Ideę balu przebierańców zna chyba każdy, gdyż od dawien dawna jest to chyba najpopularniejsza forma (przed)szkolnej zabawy dla dzieci, a i wielu dorosłych lubi czasem popić i potańczyć w fantazyjnym stroju. Kiedy za bajtla zdarzyło mi się uczestniczyć w takiej imprezie, nigdy nie pomyślałbym, że za paręnaście lat będzie to aktywność, dzięki której możliwe będzie zdobycie sporej sławy i niemałych pieniędzy. Ale oto jest, a imię tegoż: cosplay. Sam co prawda nie mam ani talentu, ani chęci, by w takowy się angażować, ale zdecydowanie szanuję osoby, które to robią – zarówno za umiejętności, jak i odwagę. Między innymi z tego względu jakieś 83% moich instagramowych obserwacji stanowią właśnie cosplayerki, a z okazji Dnia Kobiet w niniejszej Myśli chciałbym szczególnie docenić moją ulubioną siódemkę. Zapraszam.

Kolejność alfabetyczna. Zdjęcie główne: Enji Night by Pugoffka.

Amanda Lynne

Chyba pierwsza cosplayerka, którą zacząłem obserwować i która tym samym przyczyniła się do zwiększenia mojego zaciekawienia tą formą sztuki. Obecnie co prawda nieco za bardzo jak na mój gust poszła w bieliźniany modeling, ale i tak zawsze będę ją doceniać za prezentowanie tych wszystkich wersji Jean Grey i Batgirl – zwłaszcza tej ostatniej, która jest jedną z moich ulubionych superbohaterek, a Amanda potrafi ją uchwycić perfekcyjnie. Aha, i poza zagraniem w „Wiedźmina” przeczytała też książkę (a nawet cosplayowała Ciri w wersji Falki), a to się zawsze chwali.

Linki: Instagram, Facebook. Ulubiony cosplay: Batgirl of Burnside.

Captain Kaycee Cosplay

Ze wszystkich Pań na tej liście, Kaycee wydaje się mieć najszersze zainteresowania – można ją oglądać zarówno w zbrojach, jak i eleganckich sukniach i we wszystkim pomiędzy; nie robi chyba tylko skimpy cosplayu, ale traktuję to jak zdecydowany plus, gdyż już niejedna cosplayerka wyleciała z mojej listy z powodu niekorzystnej proporcji źle pojmowanego seksapilu do „normalnych zdjęć”. Co prawda mam wrażenie graniczące z pewnością, że na stopie prywatnej byśmy się nie dogadali, ale nie przeszkadza mi się to w cieszeniu się jej hobby i pięknym uśmiechem.

Linki: Instagram, Facebook. Ulubiony cosplay: Inkwizytorka.

Enji Night

Mój zdecydowany numer jeden (stąd właśnie ona trafiła na „okładkę”), nie tak dawno temu miałem na nią totalnego crusha. Dziewczyna jest śliczna i wydaje się przeurocza, a do tego jest Węgierką, a jak wiadomo z historii, z nacją tą łączą Polaków szczególna przyjaźń. I jeszcze te biodra… Tak czy owak, publikuje ona zdjęcia zarówno w cosplayu, jak i bardziej „modelingowe” i w obu wcieleniach wygląda świetnie. Osobiście wciąż marzę, by zdecydowała się kiedyś przebrać za Tali z „Mass Effecta”, bo ma do tego idealne warunki tak fizyczne, jak i osobowościowe. Niestety, ostatnio mocno ograniczyła swoją aktywność, więc nie mogę się nią cieszyć tak często, jak bym chciał.

Linki: Instagram, Facebook. Ulubiony cosplay: Lara Croft.

Lis Wonder

Lis trafiła tu w 99% z jednego powodu – jest w zasadzie kolumbijską sobowtórką Gal Gadot i dzięki temu robi najlepszy możliwy cosplay Wonder Woman na świecie. Przez długi czas ograniczała się do tej w zasadzie jednej bohaterki w wersji filmowej, dopiero później (przynajmniej wg mojej wiedzy) zaczęła eksperymentować z innymi kostiumami i innymi postaciami – mimo to, dla wielu (w tym mnie) zawsze pozostanie przede wszystkim Dianą z Themiscyry. Osobiście doceniam ją także za publiczne mówienie o swojej wierze i za to, jak mocno wspiera swoje koleżanki-cosplayerki (i vice versa, jeśli dobrze się orientuję, mają jakąś „formalną” grupę cosplayowego wsparcia). Obecnie Lis jest w ciąży (życzę wszystkiego najlepszego) z małą Dianą (jakżeby inaczej, choć to może być żart), więc wkrótce znacznie ograniczy aktywność – cieszmy się więc nią, dopóki możemy.

Linki: Instagram, Facebook (nieutrzymywany). Ulubiony cosplay: Wonder Woman.

Miciaglo (Sweet Angel)

Na tej liście Miciaglo (narodowość włoska) jest swego rodzaju ewenementem. Po pierwsze, w swoich cosplayach często pokazuje stosunkowo dużo ciała, po drugie nie znam bliżej ani jednej postaci, w które się wciela. Jest jednak wystarczająco urodziwa (w dość charakterystyczny sposób) oraz uzdolniona w tym, co robi, że nie mogło jej tu zabraknąć. Na dodatek jest z nią w miarę dobry kontakt i często odpisuje na komentarze, a to się zawsze chwali.

Linki: Instagram, Facebook. Ulubiony cosplay: Raven z „Gravity Rush”, cokolwiek to jest.

Star Nacho

Jedyna Polka w niniejszym zestawieniu, nad czym bardzo boleję – niezbyt znam rodzimą scenę cosplayu, mimo że z tego co znam, zdecydowanie zasługuje na uwagę, a Star Nacho jest tego żywym dowodem. Obserwuję ją od całkiem niedawna, nie mam więc mocno wyrobionego zdania, ale z niecierpliwością oczekuję dnia, w którym będę mógł powiedzieć coś więcej. Na olbrzymi plus zainteresowanie „Dragon Agem” i „Mass Effectem” oraz dobry kontakt z fanami, minusów póki co nie stwierdzono.

Linki: Instagram, Facebook. Ulubiony cosplay: EDI.

Sylvia Slays

U Sylvii imponujują przede wszystkim warunki fizyczne – dziewczyna (a w zasadzie kobieta, mimo iż na swój wiek nie wygląda) jest bardzo wysoka i smukła, a przy tym ma dość „ostre” rysy twarzy, w swoich cosplayach potrafi więc wyglądać zarówno pięknie, jak i groźnie. Mimo to jest sympatyczną osobą, a osobiście bardzo doceniam jej próbę stworzenia wokół siebie jakiejś bardziej konkretnej społeczności – w zasadzie ciężko powiedzieć, jak dobrze jej idzie, ale miło być nazywany Slayerem. Ostatnio co prawda Instagram zaczął robić jakieś problemy w związku z „ciachaniem” w nazwie konta, ale jakkolwiek owa nazwa się zmieni, będzie na mojej liście obserwowanych.

Linki: Instagram, Facebook. Ulubiony cosplay: Dark Supergirl.

Opinie


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 *